poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Wiosna!

W końcu!
Bo już miałam dość tego szaro-burego marazmu.
Jak zimę kocham taką mroźną, z zaspami śniegu, tak takiej ciepłej, deszczowej nienawidzę.
Strasznie brakuje mi słońca, czuję się wyczerpana i bez energii...
Po prostu dopada mnie jakaś deprecha i czekam już tylko na pierwsze ciepłe dni :)

Wiosną dostaję powera, mam chęci do działania :D  Aż chce mi się chcieć :)

I choć po pięknych, słonecznych dniach nastał czas ciągłego deszczu, to udało mi się zatrzymać wiosnę na kilku zdjęciach :)

wiosna
 

wtorek, 29 marca 2016

Krótki przegląd rodzinkovej apteczki, czyli co mamy a czego potrzebujemy. I dlaczego to są dwie różne rzeczy.

Jesienią pisałam Wam o naturalnych sposobach na choróbstwa (TUTAJ), które z powodzeniem stosujemy w domu. Służą one nam świetnie.
Jednakże czasem potrzebne są też leki - te z apteki. Nie wszystkim chorobom bowiem da się zapobiec, czasem też domowe sposoby są jedynie uzupełnieniem terapii, bądź szybciej pomagają nam wrócić do zdrowia już po chorobie.

Jak zapewne wiecie, trafia mnie szlag jaśnisty i krew nagła zalewa na te wszystkie cud-syropki/tabletki szumnie reklamowane na wszelkie dolegliwości. 
Ostatnio przeczytałam, że zostało wszczęte postępowanie w sprawie wprowadzania pacjentów w błąd po tym, jak w reklamie słyszymy jasny komunikat, że PRZYJMOWANIE DANEGO SUPLEMENTU WPŁYWA NA ZMNIEJSZENIE WAGI U PACJENTA.
Przeraziłam się, gdy przeczytałam komentarze pod artykułem. Ludzie pisali zdziwieni "Jak to???? To po tym się nie chudnie????". 
Tak - ludzie wierzą w magię reklamy. Czasem i ja wierzę - chyba nikt nie jest w 100% odporny.
Ale kompletując domową apteczkę staram się jak najmniej sugerować nachalnymi reklamami, a jak najwięcej zdrowym rozsądkiem.

Jednakże....
PAMIĘTAJ! - MÓJ POST NIE JEST REKLAMĄ LEKÓW, NIE ZASTĄPI W ŻADEN SPOSÓB PORADY LEKARZA!

źródło: internet

sobota, 26 marca 2016

Wielkanoc :)

Czas przygotowań już za nami... mamy Wielkanoc :)
Za oknem coraz piękniej, coraz więcej słoneczka, coraz cieplej i bardziej wiosennie...
Wszystko wokół budzi się do życia.

Więc i my Wam życzymy - takiej właśnie "pobudki" - oderwania od codziennego pędu, czasu spędzanego z Rodziną, z tymi najważniejszymi dla Was osobami w spokojnej, świątecznej atmosferze.
Zero pośpiechu, pomimo iż święta będą o godzinę krótsze ;)
Duuuużo zdrowia :) Mokrego dyngusa - w końcu tradycję trzeba podtrzymywać ;)

Zdrowych i wesołych Świąt!

święta

 Łapcie od nas świątecznego "zajęca"


I świątecznych agentów specjalnych.


I świąteczne babeczki.


Pozdrawiamy gorąco, do napisania po świętach!

Buźka!


niedziela, 13 marca 2016

Łapać każdą chwilę. Każdą jedną.

Będę monotonna już na wstępie ;) Czas mija mi zdecydowanie zbyt szybko. Dopiero co przygotowywaliśmy się do Bożego Narodzenia - już za pasem Wielkanoc.
Jeeej!
Praca, dom, nauka i życie rodzinne pochłaniają mnie bez reszty. Notes pęka w szwach od pomysłów na posty, szkice się tworzą, lecz z dokańczaniem jest u mnie znacznie gorzej.
Czasem podziwiam wręcz mamy - blogerki, które pracują zawodowo, wychowują dzieci, piszą po kilka postów tygodniowo, dbają o fb, instagrama i inne marketingowe narzędzia o których ja nawet pojęcia nie mam, nie mówiąc już, żeby to ogarnąć ;) (dajcie jakiś patent tak na marginesie).
A ja czasem zamiast pisać nowe posty, notes rzucam w kąt i gram z Córcią i Mężem w "Piotrusia" do późnej nocy, przegrywając po dwadzieścia razy z rzędu :)
Albo w wyścig. Albo chińczyka.
Albo tak jak dziś - jedziemy na wycieczkę szukać wiosny!
I wiecie co??? Znaleźlismy! Wiosna już blisko! Zobaczcie!

wiosna, wycieczka

piątek, 26 lutego 2016

Dlaczego lubimy naturalne produkty?

Odpowiedź jest oczywista. BO SĄ NATURALNE.

Ale to nie wszystko!

Od dawna bardzo interesuję się zdrowym odżywianiem. Wkurza mnie niesamowicie (nawet nie wiecie jak bardzo), gdy w tv widzę te ciągłe reklamy leków. Specyfików na wszystko. Na każdą nawet najmniejsiejszą dolegliwość.
A nawet i więcej! Jeżeli podejrzewasz u siebie cokolwiek - z pewnością w aptece znajdziesz już na to jakiś suplemencik. Nieważne, czy potrzebny czy też nie - reklamy mówią wprost "MUSISZ TO MIEĆ!", no ba! Przecież widzisz jakieś objawy u siebie. A jeżeli ich nie widzisz to z pewnością powinieneś zażywać jakiś suplement. Zapobiegawczo.
A niech to!

źródło

środa, 17 lutego 2016

Co ostatnio wydziergałam.

Dawno nie pokazywałam Wam moich włóczkowych wytworów. Niestety, części moich "dziergadeł", które powędrowały na świąteczne prezenty, nawet nie zdążyłam sfotografować. Ostatnio też, szczerze mówiąc, przystopowałam nieco z dzierganiem ze względu na brak czasu. Doba dla mnie jest zdecydowanie za krótka :/ A robótki są jednak dość czasochłonne.
Jednak choć cierpię na notoryczny "czasobrak", dzierganie to mój nałóg, z którego zrezygnować nie potrafię. A noce przecież wcale nie muszą służyć do spania! Można je chociażby... przedziergać. Albo przegadać z Mężem. 
Ale może skupmy się na tym pierwszym :)
Także, ten tego - spójrzcie co udało mi się zmajstrować podczas wolnych chwil i zarwanych nocek :D

komin

Komin - otulacz dla koleżanki. Mam nadzieję, że przypadnie do gustu :) Powstał przypadkowo, z reszek włóczek. Ale prezentuje się całkiem, całkiem :)

czwartek, 11 lutego 2016

Ty też masz za dużo!

Tak! I bynajmniej nie chodzi tu o pieniądze! A w sumie... to jednak... to o nie tu właśnie chodzi najbardziej.
Ty też narzekasz czasem na ich brak? Na to, że idą jak woda? Że gdzie nie pójdziesz to z czymś wrócisz, coś kupisz?
A gdy idziesz do sklepu po jedną rzecz, z iloma rzeczami wracasz????

Aaaaa... no własnie! Ja też tak miałam. Ale postanowiłam to zmienić. Przyłączysz się?

źródło: internet